KSIAZKA1

Autor wpisu: , Opublikowano 21 grudnia 2012 , Kategoria Czytelnia , Fragmenty ksiązki


Fragmenty książki „Lilith zakazana kobiecość”.

           „Kariera Lilith przypomina losy starożytnych  bogiń. Dla pobożnych Żydów była ona i jest ucieleśnieniem niebezpiecznej i mającej roszczenia kobiecości. Jest niebezpieczna, bo tli się w niej zarzewie buntu, niezgody na pryncypia męskiego świata i męskiego Boga. Lilith fascynuje i przeraża zarazem, jest pokusą, po którą sięga się, jak po coś zakazanego. Jej tajemniczość przyciąga, odrębność zastanawia.
           Imię „Lilith” wyprowadza się zwykle z babilońsko- asyryjskiego wyrazu „lilitu”, który oznacza „demona żeńskiego” lub „ducha wiatru” .Warto wspomnieć, że męska forma tego demona to „lilu”. Etymologia hebrajska wyprowadza to imię od „lajil”, co oznacza „noc”. 
Mit o Lilith wywodzi się z tradycji hebrajskiej, Bogini ta odgrywała też dużą rolę w kabalistyce hebrajskiej i demonologii Talmudu. Zdecydowanie była boginią nurtu podziemnego.
         Nim noga ludzka stanęła na Ziemi, Lilith już była, już istniała.  Lilith była w Edenie na długo przed tym, nim pojawił się Adam. Według mitów żydowskich była pierwszą żoną Adama, jej motto brzmiało: „jesteśmy z jednej Ziemi urodzeni i jednakowej gliny ulepieni, więc jesteśmy sobie równi”.  Lilith, gdziekolwiek się pojawi, żąda całkowitej równości we wszystkim. Adam nie mógł tego pojąć, jego stosunek do współmałżonki był roszczeniowy i posesywny, miała spełniać jego wolę. Lilith nie mogła porozumieć się z Adamem, nie rozumiał jej potrzeb, odmawiał prawa do równości. Oficjalne mówi się, że o rozpadzie tego związku zadecydowały niesnaski w pożyciu płciowym.  Adam podczas miłosnych igraszek preferował pozycję misjonarską,  Lilith również się podobała ta pozycja, sęk w tym, że żadne z nich nie chciało być cały czas na dole. Para przeżywała swoisty impas.  Wielka Bogini, kwintesencja kobiecości, ta, na cześć której wznoszono ołtarze, sadzono święte gaje, namaszczano drogimi olejami kamienie (stele), miała poddać się woli istoty od Niej zależnej i niedoskonałej. Pamiętajmy, była przed Adamem, była czczona od tysięcy lat, znała tajemne imię Bóstwa. Imienia tego nie wolno było wymawiać, stanowiło dziedzinę tabu, jednak Lilith to robi i w ten sposób dobrowolnie, na swoje życzenie opuszcza Eden. Wyrastają Jej skrzydła, to dzięki nim zostawia niechciany raj. Nie było to po myśli Boga, więc na jedną Boginię lub demona (według męskich kapłanów), wysyła trzech aniołów- Senoja, Sansenoja i Semangelofa (na Sodomę i Gomorę zesłał dwóch…). To jedna z wielu niekonsekwencji mitu (o ile można mówić w mitach- opowieściach sakralnych, o jakiejkolwiek logice), gdyby była nikim, jak sugeruje Biblia, nie miałaby takiej mocy. Aniołowie wysłani przez Jahwe znaleźli ją nad Morzem Czerwonym. Zagrozili jej, że jeśli do raju nie powróci, wyrokiem Najwyższego dziennie setki jej dzieci będą ginąć. Jednak Lilith odmawia, woli pozostać wolną i niezależną. Zwróćmy uwagę na fakt, że ani Jehowa, ani jego posłannicy nie posiadają odpowiedniej władzy, aby przywołać Boginię z powrotem, nie mogą wymusić na niej posłuszeństwa, nie mają właściwych kompetencji. W końcu Lilith zostaje żoną Samaela i tym samym Panią Ciemności.
          Warto wiedzieć, że we wszystkich cywilizacjach, w których kobiety traktuje się jak własność, charakterystyczne jest to, że podczas stosunku płciowego muszą one przyjmować pozycję, której odmówiła Lilith.
          Oczywiście, wielokrotnie redagowane, dalekie od oryginału, wersje Biblii, unikają imienia Wielkiej Bogini, pojawia się ono w sposób zastępczy, wysoce ją degradujący:

„Spotykać się tam będą stepowe psy i hieny,
upiory nawoływać się będą.
Usadowi się tam tylko widmo nocne
i znajdzie dla siebie miejsce odpoczynku.
Wąż się tam zagnieździ”
Księga Izajasza, 34.14.

          Ulubione zwierzęta Wielkiej Bogini- psy, węże, stają się z Nią tożsame, a w dalszej konsekwencji zyskują status istot groźnych, grzesznych i występnych.

           Księga Zohar tak przedstawia Panią Ciemności: „Lilith bierze dziecko lub mężczyznę, pije jego krew, wysysa zawartość jego kości i zjada jego ciało”. To oczywiście zemsta męskich redaktorów Biblii, i innych tekstów uznanych za święte  na niepokornej Bogini.

           W końcu tak zniesławiono Boginię, orędowniczkę kobiet, że same kobiety uznały ją za demona, siłę pełną nieprawości i destrukcji. Propaganda osiągnęła swój cel”.

[…]

Lilith w Baranie

           „Lilith w znaku Barana przedstawia wojowniczy obraz Wielkiej Bogini, obraz, którego mężczyźni nigdy nie lubili i w związku z tym starali się go zdyskredytować. Wymyślili więc, że Amazonki, kobiety- żołnierze, wojowniczki, obcinały sobie prawą pierś, aby im nie przeszkadzała przy strzelaniu z łuku!
Tak naprawdę Amazonki należały do typowych plemion matriarchalnych, opisywanych przez Herodota. Ich nazwa pochodzi od ormiańskiego słowa oznaczającego „kobiety księżycowe”. Były więc uzbrojonymi czcicielkami Bogini Księżyca. Według mitu były córkami Aresa i najady Harmonii, inni wspominają, że ich matką była sama Afrodyta. Nad rzeką Termodont, u wybrzeży Morza Czarnego założyły trzy miasta. Uznawały pochodzenie tylko od matki, walczyły i rządziły.

             Z Amazonkami związana jest też jedna z prac Herkulesa. Miał zdobyć dla Admete, córki Eurysteusa cudowny pas królowej Amazonek. Hipolita, bo tak na imię miała królowa, znała jego zamiary i wyszła mu naprzeciw, gotowa oddać pas bez walki. To rozgniewało herosa, on przybył pełen agresji, nie chciał prezentu. Hipolita była świadoma swojej siły, mocy i uroku, nie chciała walki, czego bohater nie rozumiał… Heraklesem zawładnęła całkowicie  wizja przyszłej walki, miotała nim żądza krwi i testosteron, był głuchy na słowa Hipolity. Jej pojawienie się spotęgowało jego gniew, zabił ją i zerwał z niej cudowny pas.

            Ta historia, a może jeden z jej wątków, odzwierciedla klimat Czarnego Księżyca w Baranie. Kobieta, świadoma siebie samej, swojej siły, wychodzi na spotkanie mężczyzny. On jej postawę odbiera jako atak na jego męskość, jako prowokację, konfrontację. Większość mężczyzn niby pragnie silnej kobiety, niby chcą partnerki, lecz, gdy taka się pojawi, wzbudza w nich złość. Co gorsza, jeśli kobieta nie kryje swego pożądania, mężczyzna przeżywa to jako wyzwanie. Co innego takie zachowanie w zaciszu domowym, wtedy ono jest do przyjęcia. Jednak jeśli kobieta czyni to publicznie, nie wstydzi się ujawniania swoich pragnień, wtedy mężczyzna uważa, że, akceptując takie zachowanie,  zbłaźni się, ośmieszy, nie okaże się wystarczająco męski. Zakazana kobiecość!

 System patriarchalny narzucił mężczyznom pewien ułomny model wychowania- to on musi zawsze być górą, inicjatorem, jego ambicje muszą być większe niż jej. Co z tego, że nie wynika to z jego wnętrza- animy, jeśli trzeba zabije animę, kobietę, Hipolitę, byle tylko jego zachowanie nie zostało odczytane jako słabość. Lęk jest tak wielki, że mężczyzna, gdy czuje się zagrożony, nie zawaha się poniżyć kobiety, zdegradować jej do roli obiektu, przedmiotu, istoty niezdolnej do myślenia, rządzenia, głosowania w parlamencie.
W tym układzie musi polać się krew, jeśli nie ma agresji, stosu, poniżenia, mężczyzna czuje się niezrealizowany…

          Dla mężczyzny posiadanie Lilith w Baranie jest szukaniem w kobiecie siły, a jednocześnie pretekstem do negowania jej. Uwikłanie w system patriarchalny wcale nie ułatwia mu zadania, przeciwnie, czyni z niego niewolnika reguł, przepisów, obiegowych przekonań. Tradycyjne przekonania, które odnoszą się do ról męskich i żeńskich w społeczeństwie, są dla niego więzieniem.

Ten Czarny Księżyc jest pełen gwałtowności, pragnienia i instynkty są tu niezwykłe. Nie jest możliwe okiełznanie tego wulkanu impulsów i pożądań. Pragnienie posiadania  drugiej osoby jest tak gwałtowne, że raczej odbierze się jej własną osobowość (zabije), niż pozwoli się na to, by realizowała się na swoją modłę. Wróćmy jeszcze raz do Hipolity, stojącej naprzeciwko Heraklesa, czym zawiniła ? Przecież chciała oddać pas, a o to chodziło bohaterowi, którego widać nie bez przyczyny, Hera chciała udusić w kołysce. Chciała mu darować coś, co nie należało do niego, nie miał do tego żadnych praw. Winą jej było to, że się go nie obawiała, nie padła przed nim na kolana, nie okazała słabości, nie udawała osoby, którą nie była. Jej osobowość była dla Herkulesa zagrożeniem.

Mężczyźni z tym położeniem Lilith są w stanie ciągłego zagrożenia, wyznają tezę, że najlepszą obroną jest atak.

           Kobieta z  Czarnym Księżycem w Baranie bardzo często odcina się od swojej mocy, czuje ją w sobie, lecz wybiera grę pozorów. Wybiera zatem, ona wybiera, nie on! słabego partnera, któremu  rzekomo oddaje się pod panowanie. Wykonuje jego polecenia, uzależnia go od siebie i mocno zaczyna gardzić zarówno nim jak i sobą. Pas Wenus leży w kącie, kobieta sama wybiera sobie życie z nieciekawym dla niej mężczyzną, poniża w nim to, co jest jego naturą. Walczy, żąda, odmawia, odrzuca- w ten sposób karze i jego i siebie.  Instynktownie czuje potrzebę wywołania, rozniecenia awantury. Mężczyzna w takim układzie czuje się tak, jakby trafił na diabelski młyn, w samo oko cyklonu, jakby żył z furią u boku.

Lilith w Baranie można przedstawić jako symboliczną koniunkcję tej Bogini z Marsem, wiadomo, że iskry polecą!!!

            Jeśli spotka się dwoje o takim ułożeniu Lilith, to następuje albo spięcie, albo niesamowita fascynacja, przyprawiająca wprawdzie o lęk, ale wzajemne przyciąganie będzie silniejsze niż strach. Z takiego związku płynie niesamowita, pierwotna siła, jej  nie da się ujarzmić!

Ta Lilith, przy nieharmonijnych aspektach, powoduje zamykanie się wśród osób własnej płci- Amazonki, ale też i mnisi.

Kobiety, częściej niż mężczyźni, z powodu świadomości swojej mocy i siły, są wyłączane z grupy, z raju, izolowane, nazywane babo- chłopami.

Przy tym położeniu Czarnego Księżyca należy uczyć się łagodności, obok mocy postawić serdeczność, harmonię obok agresji.

Celem agresji jest rozłąka, ale w końcu prowadzi to do zażądania od otoczenia faktu uznania własnego istnienia. Przecież gdyby Herakles nie zabił Hipolity, nikt by nie docenił jego czynu!

W mężczyznach drzemie tak niebezpieczny instynkt, że można go porównać do chęci zabicia jednorożca, uosobienia mocy i niewinności jednocześnie. Inna nazwa tego stanu to moc gwałtowności, to ciągle zmieniająca się forma wyrażania nieświadomości u dużego, drapieżnego zwierzaka.

U kobiet przebiega to mniej krwawo, bardziej dyskretnie, za to spala się bardziej intensywnie, prowokuje, wkracza, uderza, stawia życie własne na ostrzu noża. Prowokacje mogą być przyczyną śmierci- tak jak u Hipolity.

           Obraz, jaki nasuwa się przy tym znaku Lilith, to polująca Diana, młoda, urocza, ale czujna, gotowa każdego śmiałka, który zanadto się zbliży, dać swoim psom na pożarcie. Nie można jej zaskakiwać, zastawać w momencie bezbronności, ta bezbronność jest pozorna, wzbudza potworną furię, agresję. Diana jest fascynująca, uśmiecha się leciutko, ale w jej postawie nie ma uległości. Ten brak pokory wyczuwają mężczyźni, bardzo chcą ujarzmić tę młodą wilczycę, pragną zobaczyć ją błagającą o litość. Takie emocje wzbudza Lilith w Baranie. Zamiast uległości mężczyzna zobaczy obnażone kły, poczuje pełne mocy uderzenie, pozna okrucieństwo kobiety, którą chciał zranić. Nie pozna ofiary, zyska otwartego wroga, gotowego zabić, ponieść śmierć w imię własnego Ja, własnej dumy i tożsamości”.