Autor wpisu: , Opublikowano 1 lipca 2015 , Kategoria Aktualności , Czytelnia , Horoskop


Lato 2015 astrologicznie

Uranos był szalonym ojcem. Właściwe nawet trudno w odniesieniu do niego użyć określenia „ojciec”. W starożytnej Grecji jego imieniem określano rozgwieżdżone niebo, Matką Ziemią była Gaja. Ta para stała się zaczątkiem wszystkiego, co istnieje. Uran jest symbolem niezależnej, twórczej idei, dziś wykorzystujemy to zarówno w odniesieniu do cech planety, jak i do priorytetów tego starożytnego bóstwa. Wiemy, że powołał do życia Tytanów, w jego zamyśle mieli oni stworzyć nową, genialną cywilizację.

Uran każdy swój pomysł od razu wprowadzał w życie. Oczywiście przy pomocy Gai, co jest wspaniałym przykładem korelacji żywiołu powietrza i ziemi. Samo stwierdzenie, że coś jest genialne, mam tu na myśli koncept Urana, pozwalało mu na niezwłoczne wprowadzanie tego w materię, bez testów, namysłu, próby praktycznego działania. Mityczni Tytani zawiedli  Uranosa, byli według niego zbyt prostaccy, nie nadawali się do tego, by inspirować innych, a przecież to było jego zamysłem. W związku z tym skierował ich z powrotem do łona Matki Ziemi. Kolejnym jego fantastycznym pomysłem, tworem jego lędźwi byli sturęcy Giganci. Ale i oni podzielili los Tytanów. Potem byli Cyklopi z okiem pośrodku czoła, które w zamyśle Stwórcy, miało być trzecim okiem. Również i ci zniknęli z powierzchni Ziemi.

 

Pierwowzorem określenia „ burza mózgu” na pewno był sposób myślenia Urana, tak charakterystyczny dla Uraników, którzy nigdy nie troszczą się o efekty swoich pomysłów i tak jak szybko je realizują, tak szybko je porzucają.

Twory uranicznego geniuszu przebywały uwięzione w łonie swej matki. Według mitu to właśnie Gaja przerwała szaleństwo swego partnera. By położyć kres bezmyślnemu płodzeniu kolejnych przypadkowych bytów, zaproponowała ubezwłasnowolnionym dzieciom , by wykastrowały ojca. Mieli do dyspozycji kamienny sierp, jednak nikt nie chciał i nie potrafił tego zrobić.

 

Dopiero Saturn przytomnie stwierdził, że niezależnie od tego , co on sam odczuwa, a właściwie, że skoro nic nie odczuwa, bo nie jest to dobry czas na uczucia, potraktuje to jako czyn konieczny i wziął od matki sierp.

Pokrótce przedstawiony mit, niech będzie wstępem do omówienia głównych trendów energetycznych trwającego już lata. Uran jest elementem przyszłościowym, Saturn wskazuje na zaległe, przeszłe sprawy i zdarzenia. Uran- totalny brak odpowiedzialności, Saturn, odpowiedzialność, obowiązek, surowość. Lato 2015 jest takim właśnie stanem „pomiędzy”, doskonale symbolizowanym przez energie Urana i Saturna. Sam Saturn zresztą też jest planetą progu, bramą pomiędzy tym, co ludzkie, a tym, co duchowe.. Biorąc pod uwagę nieustanne przemiany ostatnich trzech lat, sygnowane kwadraturą Uran Pluton, latem jeszcze raz spoglądamy na to, co minęło. Możemy jeszcze raz, ostatni raz, otworzyć zamknięte za sobą drzwi, porozmawiać z dawnymi, bliskimi osobami.

 

Już 1.07 Wenus po raz pierwszy spotka się z Jowiszem w znaku Lwa. Nieumiarkowanie w okazywaniu uczuć, gorące uczucia, których nie sposób ukryć przed światem. Oczywiście, Wenus i Jowisz tworzą też związki finansowe, zatem perspektywy okażą się znaczące. Dzień później mamy pełnię na osi Rak Koziorożec w niedokładnej kwadraturze do Węzłów Księżycowych. Coś starego odżyje i to odżyje w sposób niezwykle intensywny, tym bardziej, że Księżyc dodatkowo spotka się z Plutonem i na koniec skwadraturuje Urana. Bardzo niespokojnie i nerwowo, kompletnie nieprzewidywalnie. Cokolwiek wtedy przywlecze się z przeszłości, będzie miało mało korzystny wpływ na przyszłość. Trudno przy takich kwadraturach i pełni, marzyć o procesach konstruktywnych, rozmowach spokojnych. Krzyk, pośpiech i brak logiki w działaniu to cecha tej pełni. Potem…, potem będzie jeszcze gorzej, a to za sprawą opozycji Księżyca do Plutona z 6.07. Właściwie ostatnim momentem na ustalenie czegokolwiek w duchu jakiegokolwiek zrozumienia będzie 1.07 sygnowany wspomnianą wyżej koniunkcją. Warto zwrócić uwagę na aspekty Księżyca w kolejnych dniach: 8.07 kwadratury z Marsem i Plutonem, a do tego na niebie będziemy mieć kwadrat Słońce Księżyc. Kolejnego dnia koniunkcja Luny z Uranem, ani spokojnie, ani łagodnie nic nie będzie przebiegało. Istniejące aspekty na niebie przyniosą odgrzewanie starych, zapiekłych urazów, a wszystko to polane patriotyczno, rodzinnym sosem. Emocje górą, tym bardziej, że Słońce nadal znajduje się w kapryśnym i niezwykle uczuciowym, wrażliwym i drażliwym znaku Raka. Znalezienie jakiegokolwiek rozwiązana można porównać z poszukiwaniem igły w stogu siana. Pobudzenie i wzmożona nadreaktywność będą dodawały zgubnej energii do działania. Tego rodzaju aspekty dotyczą zarówno sytuacji personalnych, jak i bardziej uniwersalnych.

 

Aż do nowiu nie będzie można ze spokojem poszukać rozwiązań, czyli do 16.07 należy zapomnieć o spolegliwości i zaufaniu do kogokolwiek. Brak sensu w tym, co będzie się działo będzie elementem wiodącym. Nów z opozycją Merkurego do Plutona czasem mówi: „ jestem człowiekiem i nic, co podłe, nie jest mi obce”. W kolejnych dniach nie będzie tak ostrych, jednoczesnych aspektów, można nawet powiedzieć, że będą przeważały układy łagodzące, uspokajające. 23.07 Słońce wchodzi do znaku Lwa, za parę godzin w tym znaku zagości też Merkury. Starcia i wystąpienia stracą swoją, nad wyraz do tej pory, emocjonalną wymowę. Owszem, demonstracja i afiszowanie się z uczuciami, będą miały miejsce, jednak już bez zbędnej afektacji i nieustającego popłakiwania za rozlanym mlekiem. 25.07 Wenus przechodzi w erkę. Uczuciowa i partnerska introspekcja, jednak nie całkiem wyciszona, bo tego samego dnia mamy kwadrat Marsa do Urana. Mars w Raku nadmiernie broni i broi jednocześnie, afektywnością spowodowaną kwadraturą może wywołać nieoczekiwany i nieprzyjemny zwrot sytuacji ledwo co ustalonej. Ale to jednorazowy, aczkolwiek bardzo pokazowy wyskok. Pełnia z 31.07 sygnowana jest ponownym wejściem Wenus do Lwa, a 4.08 mamy kolejne spotkanie Wenus z Jowiszem, zatem powtórka z rozrywki jednak tym razem, znów bardzo krótkotrwała, spowita kwadraturą Jowisza z Saturnem od 3-5.08. Najmniej przyjemny będzie właśnie 5.08, gdyż wtedy zarówno Wenus jest w kwadracie do Saturna, a Księżyc w koniunkcji spotka się z Uranem. Dzikie konfrontacje z przepisami prawa lub bezprawia w tle. Nie zapominajmy, że Wenus to kwestie osobiste, jak i gospodarcze, i tu obydwie w sposób niespójny i chaotyczny zostaną poruszone.

 

Uran zaczyna się cofać 26.07 z 20 stopnia 30 minut Barana i pozostanie w biegu wstecznym aż do 26.12, na 16 stopni 33 minuty Barana. Już tu kiedyś, całkiem niedawno był i zaktywizuje terytoria i konflikty  z kwietnia 2014 roku. Sytuacje globalne i indywidualne.

 

Nie sposób nie zauważyć ruchów Jowisza i Saturna. Dopóki Jowisz jest we Lwie nakłania do ekspansji, wzrostu i przekraczania granic. 11 sierpnia przechodzi do Panny, gdzie zacznie się żmudne i czasochłonne obliczanie efektów poprzednich ekscesów. Saturn 2.08 osiągnie 28 stopień 17 minutę Skorpiona i już cofać się nie będzie. Nastąpi konfrontacja z Jowiszem w nieprzyjemnie napinającym aspekcie kwadratury. Ekspansja kontra asceza.

 

Przyjemność jest domeną Wenus, pamiętamy, że będzie poruszać się biegiem wstecznym  od 25.07- 6.09. Przemierzy pasmo Lwa, a Lew ( podobnie jak Wenus ) też udręczać się nie lubi. Zatem przewertuje wszystkie zaległe relacje, wyparte sytuacje partnerskie po to, by we wrześniu zacząć wyciągać wnioski ze swoich rozczarowań uczuciowych .  Swoiste „ reflektorem w mrok” dotyczyć będzie  przeszłych ważnych relacji i kontaktów. Wenus jest mistrzynią porównywania, zatem skomparuje jedne związki z drugimi i wyrzuci te niepotrzebne. Pomoże jej w tym uczciwe bycie z sobą sam na sam w biegu wstecznym. Relacje aktualne okażą się trudne do akceptacji w nowej rzeczywistości, gdy przewartościowanie osiągnęło głęboki poziom. Na rozwiązania przyjdzie nieco poczekać, aż do trzeciego spotkania Wenus z Jowiszem 25.10 na 15 stopniu znaku Panny. Rozwiązanie tyleż spektakularne, co ostateczne, gdyż na niebie króluje wtedy znak Skorpiona.