Autor wpisu: , Opublikowano 11 listopada 2016 , Kategoria Czytelnia , Księżyc , Ryby , Wenus


Tańcz po miłości kres – Leonard Cohen

Leonard Cohen to jeden z moich ulubionych bardów- nadwrażliwców.

Słońce w znaku Wagi w kwinkunksie do Saturna i Urana, Księżyc w Rybach w opozycji do koniunkcji Neptun Wenus w 12 domu, to najkrótsza chyba definicja nadwrażliwości, jaka może być.

Dzięki bardzo wysokiej wrażliwości i subtelności,  pojmował wszystkie istoty żyjące jako całość,   wokół siebie  stwarzał atmosferę  taktu i delikatności ( jak to w zwyczaju solarnej i ascendentowej Wagi bywa).  Błyskawicznie rozpoznawał problemy innych osób.  To wszystko dzięki wspomnianym przeze mnie układom Neptuna z Wenus w domu 12, no i jeszcze ten Księżyc….

Dostęp do własnej, cudzej i zbiorowej nieświadomości pozwala odkryć niezwykłe współzależności. Szybka uraniczna ( Słońce kwinkunks Uran) analiza i rozpoznanie wielu bodźców prowadzi do wnikliwej i bezbłędnej diagnostyki problemu. Syndrom pomocy, ofiarności jest czymś naturalnym. Neptun Księżyc zawsze chce być potrzebny, co prowadzi do oderwania się od własnych problemów. Osoby nadwrażliwe, takie jak Cohen,  nie potrafią budować barykad i zabezpieczeń dla siebie. Tam gdzie Neptun i Księżyc tam źródło melancholii i przygnębienia. Opozycja Neptun Księżyc może przynieść mglistą tęsknotę za matką, zacienić jej pojmowanie, zresztą przy tym układzie dom pojmuje się nie na zasadzie realnych wspomnień, tylko poprzez atmosferę, temperaturę, wahania bliskich, niewypowiedziane słowa, przerwane gesty. Emocjonalny klimat dzieciństwa potwierdza późniejsze zachowania osoby dorosłej.  Księżyc w Rybach ma szczególnie słabo rozwinięty filtr, przez który przepuszcza dane z otoczenia. Ma przeźroczystą, cienką skórę.  Uzależnienie wysokiej wrażliwości od atmosfery, nastroju otoczenia jest widoczne i problematyczne zarazem.

Zarówno Wenus z Neptunem, jak i Księżyc w Rybach potrzebuje i poszukuje bliskości. Cohen samym sobą obejmował  transcendent, bezcielesność i bezgraniczność wyrażał  w swojej twórczości  Pragnienie powrotu do raju utraconego było wszechobecne w Jego życiu i twórczości. Samotnie nasłuchiwał szeptów nieświadomości, ( nadal układy pomiędzy 12 a 6 domem),  to jest niebezpieczna czynność, łatwo znaleźć się w czeluści wszechświata i już z niej nie wyjść. Rozpłynąć się w nicości.

„Pamiętam, jak w latach 70. moja muzyka
była krytykowana jako przygnębiająca i mówiono,
że moje płyty powinny być sprzedawane z żyletkami,
bo to dobra muzyka do podcinania sobie żył”.

Wywiad dla „Gazety Wyborczej” z 7-8 XI 1997

Wracając do Neptuna w 12 domu, to położenie  powoduje wielki relatywizm:  z jednej strony daje niezwykle łatwy dostęp do nieświadomych obrazów, do świata symboli i transcendentu ogólnie, z drugiej zaś, lękliwość i nadwrażliwość właśnie.  Skłębione wody Neptuna potęgują osamotnienie, wewnętrzny chaos, wyobcowanie.

Liz Green napisała wiele na temat tego położenia Neptuna, określiła je jako najczulsze i najbardziej tkliwe położenie tej planety. To znak społeczników, zakonników, altruistów. Neptun wzbogaca wnętrze na każdym poziomie. Jednak wymaga on, aby co pewien czas udać się do samotni, po to by móc swobodnie dryfować.

Cohen bard, mnich, tworzył melancholijną muzykę i teksty, w których  przeszłość miesza się z teraźniejszością, a granice życia i śmierci są zastępowane  początkiem i końcem miłości. Stany:  miłości, zakochania, natchnienia,  są jedynymi realiami.

W latach 90 udał się do klasztoru buddyjskiego gdzie pod pseudonimem Ikan – cisza, napisał książkę: „ Dla tych, którzy tęsknią”.

Ukaż swą urodę, co jak ogień skrzypiec brzmi.
Przetańcz moją rozpacz, ukojenie ześlij mi.
Niczym ptak oliwną mą gałązkę nieś.
Tańczmy po miłości kres.
Tańczmy po miłości kres.

 

 Śpiewał o wolności. Stawał po stronie tych, którzy twierdzą, że człowiek może być wolny. A nasza wolność jest utkana z naszej samotności , a  nasza śmiertelność jest jedyną i bezdyskusyjną jej gwarancją.