wodnik_clip_image002

Autor wpisu: , Opublikowano 21 grudnia 2012 , Kategoria Czytelnia , Wodnik


Wodnik, oryginalny indywidualista.

„Kiedy Wolność całuje nas w czoło
Pod jej pocałunkiem nieraz pojawia się krew.”
Gustave Leroy „ Republika francuska”

To przedostatni z zodiakalnej dwunastki, nastawiony na nowości, reformator i rewolucjonista. Jest znakiem powietrznym, rządzi nim pełen fanaberii Uran, stąd też mało w Wodniku sentymentów, ludzi postrzega tak, jakby byli pionkami na polu szachowym. Wodnik przeczuwa Ducha, ale stara się Go przyjąć posługując się rozumem, co często kończy się katastrofą. Nieprzewidywalny aż do bólu, liczy na pełne poparcie przez innych swoich niezrozumiałych idei i zamysłów. Jest twórcą rewolucji, świat zastany go przeraża i nie zadawala, stąd też burzy go, nie budując nic w zamian. Świetny partyzant, kiepski rzemieślnik, nieprzydatny w czasach pokoju.

Wiele rzeczy robi z czystej ciekawości, z chęci eksperymentowania, wtedy staje się uczniem czarnoksiężnika, gotowym stworzyć Frankensteina. Kiedy nieświadomie obchodzi się z posiadaną wiedzą, przypomina szalonego naukowca, który z czystej ciekawości eksperymentuje z energią atomową. Wyzbywszy się egoizmu, staje się Prometeuszem, skaczącym Bogom do oczu, broniącym idei, za którymi stoi Dobro w najwyższej formie.

Zdecydowanej większości ludzi rewolucjonista kojarzy się z mężczyzną stojącym na barykadzie, ale przecież sama rewolucja jest kobietą…!

Urana, planetę rządzącą Wodnikiem, odkryto w 1781 roku, mniej więcej okresie rewolucyjnych zrywów Francuzów i Amerykanów. Zburzono Bastylię, pościnano głowy szlachetnie urodzonych i rozpoczęto nowe, stare dzieje ludzkości. Rewolucja, poza destrukcją nie wnosi nic dobrego, to tylko terror i zniszczenie, a potem powolne dochodzenie do stanu sprzed rewolucji. Wodnik, posługujący się logiką, czasem nawet zimną, będący otwarty na korekty świata, sam zmienić się nie chce i nie może. Zatem jak rewolucjonista może sprostać innowacjom, które osobiście wprowadził, skoro sam nie zmienił się ani o jotę? To tak jakby posąg miał zrozumieć zasady pełnej humanizacji.

Czego zatem brakuje temu genialnemu odkrywcy, wielkiemu artyście, politycznemu wizjonerowi?

Rewolucja jest kobietą… Uranikowi brakuje wartości emocjonalnych, tego, co nazywamy uczuciowością, empatią, wrażliwością. Wróćmy do mitologii. Uranos wykastrowany przez swego syna Kronosa, zostawia ludzkości swoją córkę Wenus-Afrodytę. Afrodyta uczy miłości, tradycja patriarchalna uczyniła z niej niepoważną panienkę, skłonną do miłostek. Jeśli jednak przyjrzymy się jej najstarszym symbolom- gołębicy, róży, wrócimy do symboliki miłości, dobroci i niewinności.

Wodnik to forma anioła, który może pośredniczyć pomiędzy boskością, a ludźmi, którą postać rozwinie, zależy już tylko od jego motywacji. Zastosowanie wiedzy połączonej z miłością daje zawsze duże korzyści dla otoczenia. W Epoce Wodnika należy mówić o potrzebie rozwoju służby. Służenie- przynoszenie innym dużych korzyści, na poziomie olbrzymiej wiedzy Wodnika, jest wtedy możliwe, gdy posiada wymiary uniwersalnej miłości. W naszych czasach istotne pytanie dotyczące wiedzy brzmi: czy ona daje miłość? Czy w efekcie jej zastosowania powstają pozytywne uczucia wszystkich Istot na Ziemi? Era Wodnika w porównaniu z poprzednią epoką ma uwolnić człowieka od materii, ograniczeń formalnych, ma odsunąć od rzeczywistości szkiełko i oko.

Wiedzę już posiadamy, potrafimy niewolniczą pracę zastępować maszynami ,podróżujemy samolotami do tradycyjnych siedzib Bogów, potrafimy wykorzystywać na przeróżne sposoby energię pierwiastków radioaktywnych, wiemy wiele, ale nie stajemy się przez to mądrzejsi, ciągle powraca widmo starych grzechów świata.

Zostaliśmy zmuszeni do tego, aby ponadnormatywną wiedzę uzupełnić miłością.

Tego ma nauczyć się Wodnik od Lwa. Element Lwa daje Wodnikowi niezbędne ciepło i życzliwość, pozwala też na to, aby spojrzeć na ludzkie słabości z pobłażliwością.

Wodnik zaczyna się uśmiechać, otwiera nie tylko swój niezwykły umysł na potrzeby ludzkości, dostrzega, że ma serce i potrafi w nie zaglądać. „ Miej serce i patrzaj w serce” miły Wodniku.